Arch Linux

Po wielu latach używania Slackware przyszedł czas na zmiany. W niedalekiej przyszłości światło dzienne ujrzy kolejny “slack”, ale już dziś instalując wersję current, można przekonać się co nowego. Moim zwyczajem było uaktualnianie desktopa do tej właśnie wersji (na serwerach używam ostatniego stabilnego wydania). Po ostatniej takiej operacji trochę się rozczarowałem. Pominę tutaj zmiany jakie zaszły i powiem tylko, że moim zdaniem Slackware już teraz wymaga menadżera pakietów z obsługą zależności. Brak zależności miedzy pakietami zawsze uważałem za atut tej dystrybucji, ale po ostatniej aktualizacji zmieniam zdanie. Ci, którzy podejmą się aktualizacji działających instalacji, być może przyznają, że czas na zmiany.

Postanowiłem pożegnać Slackware i poszukać czegoś nowocześniejszego. Znalazłem taką dystrybucję. Wybór padł na Arch Linux. Jest to system bardzo podobny do konserwatywnego “slacka”, a jednocześnie bardzo nowoczesny. Testowałem go już jakiś czas temu, teraz testuję go na moim elektronicznym biurku ponownie. Jeżeli testy wypadną pozytywnie (a tak właśnie wypadają) gdy tylko pojawi się kolejna stabilna wersja Arch’a (0.8) zabieram się za przeinstalowywanie serwerów.

Co mnie przekonało? System skompilowany jest z optymalizacją pod nowe procesory (co daje się odczuć), ma bardzo przyjemny system zarządzania pakietami i rozbudowane repozytoria. Podobnie jak w Slackware, wszystko trzeba konfigurować “ręcznie”. Instaluje się go i konfiguruje szybko i wygodnie, olbrzymia ilość binarnych pakietów praktycznie wyklucza potrzebę kompilowania oprogramowania ze źródeł (kiedyś mi to nie przeszkadzało, ale przy kilku serwerach zaczyna to być uciążliwe).

Arch Linux

LinOS

Internet to niebezpieczny teren. Wirusy, spyware, konie trojańskie i tym podobne niechciane oprogramowanie. Czasy kiedy wirusy wyświetlały komunikaty i kasowały nam dyski już dawno przeminęły. Teraz niechciane oprogramowanie już nie kasuje nam plików, tylko instaluje się po cichu i zaczyna “nasłuch” dla swojego autora. Rozsyła spam i wykonuje szereg innych dywersyjnych działań.

Co zrobić, jeżeli musimy koniecznie bezpiecznie skorzystać z komputera któremu nie ufamy (np. u kolegi czy u cioci)? Jeżeli nie możemy mieć komputera i systemu w stu procentach pewnego, to możemy mieć tylko system, który uruchomimy sobie z płyty CD.

LinOS to polska dystrybucja typu “LiveCD” przeznaczona do korzystania z Internetu. Znajdziemy tam wszystko co potrzeba żeby bezpiecznie i komfortowo połączyć się z siecią. Nasz system nie będzie mógł być zmodyfikowany przez wirusy i spyware bo po pierwsze znajduje się na CD a po drugie, to Linux, który jest znacznie bardziej odporny na szkodliwe oprogramowanie.

Pulpit LinOS

Hasła w komputerze

Niedawne odkrycie dość poważnej luki w przeglądarce Firefox i dyskusja jaka wywiązała się w związku z tym, skłoniła mnie do napisania kilku słów o hasłach, które w Internecie są najpopularniejszą metodą uwierzytelniania użytkownika.

Luka w Firefoksie (jak się okazało później w IE także) umożliwia odkrycie loginu i hasła zapisanego w przeglądarce. Pominę tutaj szczegóły jak to się dzieje i w jakich okolicznościach a skupie się na tym jak powinno się używać haseł. (more…)

Cudowny i dziwny świat IE

Internet Explorer może doprowadzić webmastera do białej gorączki. Człowiek projektuje sobie stronę, wszystko idzie dobrze, to znaczy strona ładnie prezentuje się we wszystkich przeglądarkach, aż tu nagle nasze ulubione cacko od Billa G. zaczyna się wyłamywać. Albo coś znika, albo coś ma za duży rozmiar, chociaż w pliku CSS wszystko wklepane jednoznacznie i to w pixelach. Co dalej? Dalej, można to zostawić jak jest, albo walczyć godzinami i cudować z kolejnymi regułkami.

Dla wszystkich desperatów, chcących uzyskać perfekcyjną harmonię na stronie i w umyśle, spis błędów w wykonaniu IE. Wszystkie przykłady są dokładnie opisane i zilustrowane.

Madness

Vista wio

Cała sieć pisze o nowym wyrobie Billa, to i ja napiszę. Jak pewnie wszystkim wiadomo ukazały się już finalne kompilacje (RTM) nowego Windowsa i Office. Dwa dni później można było je zobaczyć w sieciach P2P. Teraz Microsoft straszy i przestrzega potencjalnych piratów.

Myślę, że sprawa aktualizacji i funkcjonalności wyglądać będzie dokładnie tak samo jak teraz w Windowsie XP. Pisanie o tym, że to nie jest finalny czy w pełni funkcjonalny kod, jest tylko próbą zniechęcenia piratów. Microsoft nie może pozwolić na to, żeby jego system stał się zagrożeniem dla Internetu. A takim zagrożeniem byłyby wszystkie niepołatane Visty podłączone do sieci.

Nie popieram piractwa, ale po co takie zastraszanie. Jak to zwykle bywa przy nowościach, wiele krzyku o nic. Kto ma być piratem i tak nim będzie.

Vista

Poprzednie wpisy

Komentarze

Flickr

Power(Book) - Color (wallpaper)

Power(Book) - Black & White (wallpaper)

red heart

Blowing in the wind

Carnelian Dare Devil

Cathedral Cove

05162008011

Cattails