Po kilku godzinach doprowadzenia do stanu używalności Slackware, po aktualizacji do wersji “current”, gdy już wszystko działało podjąłem decyzję, że czas pożegnać “slacka”. Następnego dnia sformatowałem dysk systemowy i zainstalowałem na nim Arch Linux’a. Tak wygląda teraz moje wiosenne biurko z Archem na pokładzie. Wszystko działa dużo sprawniej i płynniej, a instalacja nowego systemu przebiegła bez problemów.

Przez większość czasu na moim linuksowym biurku gościł lekki, szybki i minimalistyczny menadżer okien. Zdarzało mi się testować KDE, ale po krótszym lub dłuższym okresie użytkowania tego środowiska wracałem do Fluxboxa. Teraz ponownie jestem szczęśliwym użytkownikiem KDE i tak już zostanie. Komputery są coraz mocniejsze a nowe, rozbudowane środowisko bardzo ułatwia mi życie. Przedstawiam więc moje nowe elektroniczne biurko.
KDE 3.5.5, mój schemat kolorów i tapeta mojej produkcji.
