Apocalypto
Naprawdę nie wiem o co było tyle szumu w mediach odnośnie nowego filmu Mela Gibsona. Film widziałem na własne oczy i według mnie nie jest on nadmiernie nasycony przemocą. To zwykły film akcji, tylko osadzony w dawnych czasach i zrealizowany w specyficzny sposób. Przemoc oczywiście jest, ale nie jest jej ani za dużo ani za mało.
Wszyscy mówili i pisali o tym, że reżyser przesadza, ja przesady nie zauważyłem, tylko, że tak powiem, “dosłowność”. Przyznam, że po Pasji spodziewałem się filmu z jakimś głębszym przesłaniem, a tymczasem Apocalypto to rozrywkowa produkcja - tak jak większość filmów akcji. Generalnie warto było pójść do kina.

Ten wpis nie był jeszcze komentowany.
Napisz komentarz