Cała sieć pisze o nowym wyrobie Billa, to i ja napiszę. Jak pewnie wszystkim wiadomo ukazały się już finalne kompilacje (RTM) nowego Windowsa i Office. Dwa dni później można było je zobaczyć w sieciach P2P. Teraz Microsoft straszy i przestrzega potencjalnych piratów.
Myślę, że sprawa aktualizacji i funkcjonalności wyglądać będzie dokładnie tak samo jak teraz w Windowsie XP. Pisanie o tym, że to nie jest finalny czy w pełni funkcjonalny kod, jest tylko próbą zniechęcenia piratów. Microsoft nie może pozwolić na to, żeby jego system stał się zagrożeniem dla Internetu. A takim zagrożeniem byłyby wszystkie niepołatane Visty podłączone do sieci.
Nie popieram piractwa, ale po co takie zastraszanie. Jak to zwykle bywa przy nowościach, wiele krzyku o nic. Kto ma być piratem i tak nim będzie.

Przez większość czasu na moim linuksowym biurku gościł lekki, szybki i minimalistyczny menadżer okien. Zdarzało mi się testować KDE, ale po krótszym lub dłuższym okresie użytkowania tego środowiska wracałem do Fluxboxa. Teraz ponownie jestem szczęśliwym użytkownikiem KDE i tak już zostanie. Komputery są coraz mocniejsze a nowe, rozbudowane środowisko bardzo ułatwia mi życie. Przedstawiam więc moje nowe elektroniczne biurko.
KDE 3.5.5, mój schemat kolorów i tapeta mojej produkcji.

Pułapka (Hard Candy) to filmowy debiut Davida Slade, który pomimo niskiego budżetu i kameralnej atmosfery, ogląda się z zapartym tchem od początku do końca. Temat, na którym zbudowano fabułę, jest dość aktualny. Internet, komunikatory i zagrożenia czyhające w wirtualnej przestrzeni.
Pomijając scenariusz, film bardzo ciekawie prezentuje się wizualnie. Reżyser zaczynał od wideoklipów i reklamówek, co widać na ekranie. Szybkie ujęcia, duże zbliżenia, ciekawa kolorystyka i cała masa innych zabiegów. Ogląda się to bardzo przyjemnie. Polecam.

Jeżeli ktoś jest zainteresowany takimi i innymi rewelacjami, powinien jak najszybciej udać się na stronę msfirefox.com, gdzie dokładnie można zapoznać się z najnowszym wytworem Billa i jego firmy. Bardzo zabawna parodia w stylu “co by było gdyby” i przy okazji parodia marketingu jakim od lat raczy nas Microsoft.
Gdy już się zapoznamy ze wszystkimi udogodnieniami, możemy pobrać najnowszą wersję MSFirefox’a. Jednak przed pobraniem należy dokładnie zapoznać się wymaganiami, w przeciwnym wypadku możemy narazić się na nieprawidłową pracę przeglądarki.
Link do tego programu, prowadzi do najnowszej wersji Internet Explorera :)

No i stało się, mój “webowy log” wraca ponownie do sieci. Trochę zminimalizowany i przemeblowany - czyli taki jaki miał być. Wnętrze to dalej znakomity Wordpress, a szata graficzna (theme) to całkowicie moja produkcja, napisana od zera w pocie czoła. Kod validuje się jako XHTML 1.0 Strict więc chyba nim jest ;)
Jak widać całość podzielona została na dwie części. Na górze standardowo, jak we wszystkich blogopodobnych stronach, będą ukazywały się kolejne wpisy, a na dole mamy swego rodzaju dopełnienie treści i ułatwienia w poruszaniu się po całej zawartości. Czyli linki do wszystkich kategorii, archiwum, małą galerię, która teraz pokazuje ciekawe fotki, a w przyszłości być może moje wielkie dzieła. Jest jeszcze dynamiczna lista z muzyką, której aktualnie słucham, lista uaktualnia się automatycznie dzięki last.fm.
To tyle nowości, albo raczej zmian. Wpadajcie czasami i zostawiajcie ślad w postaci komentarzy.